Mam 44 lata i zaczynam się gubić w tym, co realnie warto badać u faceta raz w roku (prostata/PSA, testosteron, coś jeszcze), a co jest tylko naciąganiem. Jakie macie podejście do badań kontrolnych i co wam lekarz faktycznie zalecał? Pytam, bo chcę ogarnąć profilaktykę bez wkręcania sobie chorób.
← Zurück zur Übersicht
Thema
Badania po 40-tce: co ma sens, a co to marketing?
1 Antworten
U mnie w otoczeniu lekarze najczęściej trzymają się „podstaw”: ciśnienie, masa/bmi i obwód pasa, morfologia, glukoza/HbA1c, lipidogram, do tego próby wątrobowe i kreatynina z eGFR, a jak jest ryzyko w rodzinie to dorzucają coś celowanego. PSA/prostata zwykle wychodzi jako decyzja po rozmowie (wiek, objawy, obciążenia rodzinne), a testosteron raczej tylko jak są konkretne objawy, a nie „profilaktycznie dla sportu”. No i fajnie działa kolonoskopia przesiewowa około 50 r.ż. (czasem wcześniej, jeśli były przypadki w rodzinie) oraz ogarnięcie skóry u dermatologa, jeśli ktoś ma dużo znamion. Masz w rodzinie choroby serca, cukrzycę albo raka prostaty/jelita?
Beitrag melden
Lesen ist ohne Anmeldung möglich. Zum Antworten musst du dich anmelden.
Anmelden