Od pewnego czasu zauważam, że moje ciało reaguje inaczej na dotyk i potrzeba mi więcej czasu, żeby poczuć ochotę. Chciałbym/chciałabym pogadać o tym z partnerem/partnerką bez spięcia i bez poczucia winy. Jakie słowa albo podejście u Was działają, żeby było bardziej „my” niż „problem”?
← Zurück zur Übersicht
Thema
Bliskość po 45: jak rozmawiacie o zmianach w ciele?
1 Antworten
U mnie najlepiej działa zaczęcie od „ja” i od ciekawości, np. „Zauważyłem, że ostatnio potrzebuję więcej czasu i delikatniejszego tempa – chciałbym, żebyśmy znaleźli sposób, który będzie dobry dla nas obojga”. Pomaga też przeniesienie akcentu z „co nie działa” na „co działa”: „Fajnie mi, gdy najpierw się przytulimy/pocałujemy i nie spieszymy się do konkretów”. No i dobre jest dodanie, że to nie ocena partnera: „To nie o Tobie, tylko o tym, że moje ciało się trochę zmienia”. A jak u Was wygląda rozmowa o potrzebach na luzie – łatwiej przy okazji bliskości czy raczej w neutralnym momencie, poza sypialnią?
Lesen ist ohne Anmeldung möglich. Zum Antworten musst du dich anmelden.
Anmelden